no nareszcie się uszyło. nowiuśka koszula w filmową kratę gotowa, można wdziewać i biegiem do kina!

długo bardzo zbierałam się z założeniem bloga. narastały filmy, komentarze do tychże i frustracje – bo nierealizowały się (filmowe) plany.

jednak! nie ma co zbyt długo dziergać – ruszamy zatem z flanelowym blogiem. filmowo się szyje. poczytacie, zobaczycie.

a będzie o czym pisać. Gdynia, Era (ulubiona), Cannes. (kolejność nie taka, ale bzdura to.)

zachęcam. w kratkę.